Strona główna » Strefa wiedzy » Medycyna mitochondrialna ratunkiem na przewlekłą boreliozę – czy będzie przełom w leczeniu?

Medycyna mitochondrialna ratunkiem na przewlekłą boreliozę – czy będzie przełom w leczeniu?

Lato, urlopy, chęć kontaktu z naturą, jesienią wysyp grzybów… jest wiele powodów, które skłaniają nas do wyprawy do lasu. Sezon na kleszcze trwa od maja aż do listopada. Te małe, niewinnie wyglądające osobniki potrafią wyrządzić niemałą krzywdę naszym organizmom, o czym już wszyscy dobrze wiemy. Również nie trzeba już nikomu przypominać, żeby odpowiednio chronić ciało przed kleszczami, a po pobycie w lesie odpowiednio je oglądać, czy nie zabraliśmy ze sobą z lasu tego małego pasożyta.
 

alt
 

Kleszcze a borelioza


Nawet 40% kleszczy może przenosić boreliozę. Mamy ogromne szczęście, gdy choroba zostanie odpowiednio wcześnie wykryta. Pojawi się rumień wędrujący – zmiana skórna, która wyglądem przypomina tarczę strzelniczą. Dookoła plamki po ukąszeniu kleszcza pojawia się jasny okrąg, który zamyka stale powiększający się czerwony pierścień. Wcześnie wykryta borelioza w większości przypadków jest do wyleczenia. Stosuje się zazwyczaj 3-tygodniową antybiotykoterapię, która pozwala zupełnie wrócić do zdrowia. Poważny problem zaczyna się, gdy odpowiednio wcześnie jej nie zdiagnozujemy. Rumień wędrujący występuje u 80% pacjentów. Często choroba ujawnia się dopiero po miesiącach lub latach, gdy pacjent nie pamięta nawet szczególnie incydentu z ugryzieniem kleszcze. Niestety może również przez to nie kojarzyć swoich objawów z boreliozą. Zdarza się, że gdy organizm jest silny, układ immunologiczny jest w stanie sam sobie poradzić chorobą i pacjent przechodzi ją bezobjawowo. Około 10% polskiej populacji i aż 50% mieszkańców Białowieskiego Parku Narodowego ma dodatnie wyniki swoistych przeciwciał w kierunku Borrelia, ale nie wykazuje żadnych objawów i na boreliozę nie choruje. Bywają też przypadki, że chory otrzymał antybiotyk nieświadomy swojej boreliozy w zupełnie innym celu i tym sposobem zwalczył chorobę.

Jednak często pacjenci zostają zdiagnozowani po zbyt długim okresie czasu po ukąszeniu kleszcza, gdy poszukują źródła swojego złego samopoczucia lub dysfunkcji narządów. Często właśnie nie kojarząc swoich objawów z tym pasożytem. Wtedy mamy do czynienia z boreliozą przewlekłą.

Borelioza atakuje wiele narządów. W fazie wczesnej występuje często gorączka, bóle głowy, zmęczenie i bóle mięśniowe. W późnej fazie pojawiają się objawy neurologiczne, akie jak tiki mięśni, porażenia nerwów, sztywność stawów, dreszcze. Około 15-40% przypadków boreliozy to neuroborelioza, przy której pojawiają się parestezje, niedowłady, przeczulice, drżenie mięśni, drgawki, zapalenie opon rdzeniowo-mózgowych lub zapalenie mózgu, zaburzenia pamięci.

 

Borelioza - leczenie


Borelioza jest to stosunkowo młoda jednostka chorobowa i zdania różnych stowarzyszeń medycznych są podzielone. Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych zaleca w leczeniu boreliozy antybiotykoterapię trwającą 21 dni. Po tym okresie, mimo występujących wciąż objawów pacjenta uważa się za wyleczonego, a jego dolegliwości nazywane są zespołem poboreliozowym. Pacjent w takiej sytuacji może leczyć się objawowo. Z kolei  International Lyme and Associated Diseases Society (ILADS) zaleca długotrwałą terapię różnymi antybiotykami aż do ustąpienia objawów. Niestety antybiotyki, jak powszechnie wiadomo mają skutki niepożądane i przy dłuższym stosowaniu są odpowiedzialne za niszczenie szpiku, nerek, wątroby czy powodują grzybicę.
 

Krętki boreliozy

 

Medycyna mitochondrialna w terapii boreliozy


Nowym odkryciem w leczeniu boreliozy okazała się medycyna mitochondrialna. Mitochondria to tzw. elektrownie komórkowe, które produkują energię niezbędną do prawidłowego funkcjonowania całego organizmu, a więc każdego z narządów oraz tkanek. Borelioza powoduje osłabienie mitochondrii, nie są one w stanie prawidłowo pracować, nie nadążają z produkowaniem wystarczającej ilości energii w uszkodzonych komórkach. Stąd różne dolegliwości i dysfunkcje określane jako objawy boreliozy. Medycyna mitochondrialna skupia się na leczeniu choroby u jej źródła, a więc na regeneracji mitochondriów, lecząc organizm całościowo, a nie tylko objawy. Odbudowując mitochondria, gwarantujemy organizmowi dostawę wystarczającej ilości energii do regeneracji tkane, co skutkuje poprawą funkcjonowania całego organizmu i cofania się niechcianych dolegliwości  Terapia mitochondrialna nie ma skutków ubocznych, nie oddziałuje negatywnie na organizm jak antybiotykoterapia.

Medycyna mitochondrialna przyjmuje dwie formy – jako suplementacja odpowiednich składników oraz jako zabieg fizykalny. Suplementacja wiąże się z długotrwałym procesem, podczas którego przyjmowane są odpowiednio dobrane preparaty mające na celu odżywiać nasze mitochondria. Taka terapia nie należy do najtańszych – są to wysoce zaawansowane związki chemiczne, które, by działały i były bezpieczne, muszą spełniać najwyższe standardy jakościowe oraz standardy czystości.


Terapia IHHT jako skuteczna forma medycyny mitochondrialnej


Bardziej radykalną formą medycyny mitochondrialnej jest terapia fizykalna, czyli tzw. terapia IHHT.  W skrócie jest to naprzemienna hipoksja i hipertoksja, a w praktyce polega na oddychaniu przy zastosowaniu specjalnego urządzenia naprzemiennie niedotlenionym i nadtlenionym powietrzem. Terapia ta działa na zasadzie treningu komórkowego. Podczas takiego zabiegu chore mitochondria obumierają, a tworzą się nowe, zdrowe i silne. Podobne efekty obserwujemy w przypadku treningu wysokogórskiego, którego korzystny wpływ na organizm powszechnie znany jest od wielu lat. Zabieg jest bezpieczny, bo cały proces kontroluje wysoko zaawansowany mechanizm urządzenia, który podaje przez specjalną maskę ściśle określoną mieszankę tlenu. Wskutek takich kilku regularnych zabiegów uszkodzone mitochondria zostają wymienione na nowe. Bilans energetyczny zaczyna się zgadzać, a tkanki i narządy zaczynają pracować prawidłowo. Poprawia się samopoczucie i znika to ogromne zmęczenie, które towarzyszy choremu na boreliozę – energii jest wreszcie wystarczająco, by wszystko funkcjonowało jak powinno. Zaczynają się cofać objawy, bo organizm ma wreszcie wystarczająco energii, by walczyć z chorobą.
 


Terapia mitochndrialna IHHT


W Polsce obserwujemy dopiero zaczątki medycyny mitochondrialnej, w zachodnich krajach są to coraz szerzej stosowane praktyki, powstają nawet tzw. centra mitochondrialne, w których odbywają się zabiegi medycyny mitochondrialnej. Bo dodatkowo, oprócz terapii w kierunku leczenia boreliozy, taki zabieg poprawia ogólne samopoczucie i leczy wiele współczesnych chorób (tutaj więcej informacji).  A ponadto jest całkiem przyjemny – podczas terapii pacjent siedzi wygodnie, spokojnie oddychając powietrzem aplikowanym przez maseczkę. Często zdarza się, że pacjent usypia, a zazwyczaj bardzo miło wspomina swój stan podczas zabiegu. W Polsce z medycyny mitochondrialnej poprzez terapię IHHT można można skorzystać w Centrum Świętego Łukasza w Gdańsku, ale miejmy nadzieję, że niedługo i u nas pacjenci chorzy na boreliozę będą mieli większe możliwości do skorzystania z tej terapii.
 

 


Więcej o terapii i urządzeniu do terapii mitochondrialnej tutaj:
https://medycynamitochondrialna.com/
https://eresmedical.com.pl/terapia-mitochondrialna-cellairone-p-771.html


Przejdź do strony głównej
Korzystanie z tej witryny oznacza wyrażenie zgody na wykorzystanie plików cookies. Więcej informacji możesz znaleźć w naszej Polityce Cookies.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu